wtorek, 24 maja 2016

Pustka - J. D. Horn


Tytuł: Pustka
Autor: J.D. Horn
Oryginalny tytuł: The Void
Cykl: Wiedzmy z Savannah (tom 3)
Wydawnictwo: Feeria Young
Data wydanie: 7 kwietnia 2016
Liczba stron: 380
Gatunek: fantastyka



Mercy i Peter już jako małżeństwo oczekują na przyjście na świat ich pierwszego dziecka – Collina. Jednak nie dane jest im zaznać spokoju, dawny wróg nie śpi, a dziedzictwo Petera wisi nad nimi. Chociaż udało się sprowadzić Maise do domu to jeszcze nie koniec. Wychodzą nowe fakty z życia za równo rodziny Taylorów, jak i trzynastu rodów. Mercy zwraca się o pomoc do Emmeta, który ponownie przybywa do Savannah. Magia może wiele dać, ale jeszcze więcej odebrać...

Już od początku seria nie budziła mojego entuzjazmu, ale chciałam jej dać szanse. Opis pierwszej zachęcił mnie do przeczytania, ale książka nie zachwyciła. Nie byłam do końca przekonana czy chce kontynuować czytanie kolejnych części. Jednakże z natury jestem ciekawa to nie mogłam się oprzeć, zadając sobie pytanie: co takiego autor dla nas wymyślił tym razem? Znowu zonk. „Źródło”, tak jak wcześniej „Ród” nie do końca odpowiadało moim gustom, a po zakończeniu poczułam konsternacje. Co dalej? No i w końcu docieram tu do ostatniej odsłony serii „Wiedźmy z Savannah” - „Pustka”.

Jak dla mnie największym nieporozumieniem całej trylogii jest związek Mercy i Petera, który dla mnie jest fikcja. Zakochany w niej prosi Jilo o rzucenie na nią uroku, a potem posypało się lawinowo. Ich relacje od początku budziły mój niesmak. Wszystko między nimi jest zbyt naciągane i aż nie realne, nawet fantastyka ma swoje granice.

Kilka rozdziałów przed końcem pomyślałam „Nareszcie. To jest to! Spektakularne zakończenie serii, które będzie mi w stanie wynagrodzić niedostatki poprzednich dwóch części!” Moje nadzieje szybko rozsypały się jak domek z kart... Pytanie dlaczego? Tam tam da da da... autor postanowił dopisać kolejne rozdziały... a ja się pytam po co? Zakończenie jest dla mnie za bardzo surrealistyczne. Serio nie można było wymyślić innego? To chyba jedno z najdziwniejszych zakończeń jakie czytałam! Może dlatego, że autor to mężczyzna, sama nie wiem. Może i fabuła jest dość ciekawa, ale mi czegoś zabrakło, a wątek miłosny od początku kulał. Ciesze się że to już koniec. Co miało zostać napisane zostało i na tym zakończę moją opinie. To jedna z tych książek, które się czyta, a potem szybko zapomina.

Moja ocena: 3/10