czwartek, 5 maja 2016

Władczyni Mroku - K. C. Hiddenstorm



Tytuł: Władczyni Mroku
Autor: K. C. Hiddenstorm
Wydawnictwo: e-bookowo
Data wydania: 15 kwietnia 2016
Liczba stron: 707
Gatunek: romans/ dark fantasy




Megan od zawsze czuła, że w jej życiu czegoś brakuje. Ma wrażenie, że twarz, którą codziennie widzi w lustrze nie należy do niej, ale dlaczego? Nie miała nawet 8 lat, gdy jej rodzice zginęli w wypadku samochodowym, wychowała ją ekscentryczna ciotka, starsza siostra jej matki. By uciec od przykrych wspomnień przenoszą się San Francisco i tu właśnie zaczyna się cała historia, a dokładniej pewnego feralnego dnia... Ten dzień już od momentu wstania z łóżka wskazywał, że będzie zły, ale jak zły o tym Megan miała się dopiero przekonać... Jest to koniec jej dotychczasowego życia, a może tylko preludium do czegoś większego?
Mówi się, że jest tyle rodzajów piekła, ile tylko jest w stanie wyobrazić sobie, bądź stworzyć ludzki umysł. Całkiem możliwe. Jean-Paul Sartre powiedział, iż naszym piekłem są inni ludzie i to również wydaje się wielce prawdopodobne. [...] Moje piekło tkwi w mojej głowie, w mojej umęczonej duszy (jednak umówmy się, „piekło” to w tym przypadku pojęcie umowne, czysto symboliczne, obrazujące ogrom mojego duchowego nieszczęścia. Z jakichś bliżej nieokreślonych względów zawsze wydawało mi się, że „prawdziwe” piekło – a raczej Piekło – jest szalenie interesującym, niesamowitym miejscem skrajnie odmiennym od ludzkich wyobrażeń o nim). Odkąd tylko sięgam pamięcią zawsze byłam nieszczęśliwa…

Książka jest połączeniem historii o wielkiej miłości z dark fantasy. Zaskakująco dobrze się to sprawdziło. Fabuła już od samego początku wciąga czytelniki w niesamowicie ciekawie wykreowany świat. Autorka przeplata akcje w świecie realnym, jak i w świecie równoległym:) Cóż więcej wam nie powiem, przeczytajcie to się przekonacie. Na mnie książka zrobiła naprawdę wielkie wrażenie. Widać, że autorka jest konsekwentna w prowadzeniu wątków, a styl nie przytłacza. Książka jest sugestywna, wręcz erotyczna, a bohaterowie niejednoznaczni i przez to tacy fantastyczni. Bardzo żałuję, że na naszym rynku nie ma za wiele tego rodzaju publikacji, liczę, że to się zmieni. Zadziwiająco szybko przeczytałam „Władczynie mroku”, choć okładka nie zachęca treść wszystko rekompensuje.

Pod pseudonimem K. C. Hiddenstorm kryje się Karina Łupińska, 29-letnia mieszkanka Białegostoku. Z wykształcenia jest filologiem, co również pośrednio tłumaczy brak błędów stylistycznych w tekście. Jest fanką Stephena Kinga oraz Dream Theater i Riverside których to wpływy wyraźnie widać w jej twórczości. „Władczyni Mroku” jest jej debiutancka książka i mam nadzieje, że nie ostatnia. Polecam gorąco!

Moja ocena: 10/10

Książka bierze udział w:
( Punkt: 2, 4, 5, 15, 22)